W zgodzie ze sobą

Pisząc tego posta, siedzę sobie w stercie notatek z prawa cywilnego, gdzieś po lewej miga mi mój planner i niekończąca się lista spraw d...



Pisząc tego posta, siedzę sobie w stercie notatek z prawa cywilnego, gdzieś po lewej miga mi mój planner i niekończąca się lista spraw do załatwienia w tym tygodniu. O, właśnie przypomniałam sobie o dawno już wystygłej herbacie stojącej na przeciwko mnie. Ale to nic. Jestem przecież świadkiem wielkiego sukcesu - nareszcie usiadłam do napisania czegoś nowego. Gdy to opublikuję, na blogu po sesyjnej przerwie na pewno już coś zawiśnie (tak też się stało). Chociaż ten tekst chyba musi swoje odleżeć, aby przyszła jego kolej. 

Gdy się stresuję to nie wiem, co powiedzieć. A gdy nie wiem, co powiedzieć, to jestem chaotyczna. Zapewne więc taki też będzie ten wpis (uh, chyba za często ostatnio o tym uprzedzam). Niemniej jednak chcę o tym napisać, bo to coś, co siedzi mi w głowie od dłuższego już czasu. 

Jak mogłeś już zauważyć, zdarza mi się czasem popełnić tekst nieco odmienny, niezwiązany ściśle z książką lub filmem. Wpisy te to efekt impulsów, bodźców jakich doświadczam na codzień. Małych rzeczy, które coraz wyraźniej zaczynam dostrzegać, chwytać i analizować. 

Coraz częściej łapię się na tym, jak dużo myślę o czymś, co nigdy wcześniej nie zaprzątało mojej głowy. Wszystko ściśle związane jest ze zmianami, które tak często ostatnio przewijają się gdzieniegdzie przez publikowane tutaj teksty. Zmianami, które powoli zapuszczają we mnie swoje korzenie i stopniowo zaczynają przynosić swoje owoce. 

Przyznam szczerze, długo wahałam się jak to wszystko rozwiązać. Nie chciałam zakładać kolejnego bloga, bo wiem, jak wiele pracy włożyłam w to miejsce. Chciałabym za to móc płynnie połączyć starą mnie i nową mnie w jedną całość, właśnie tutaj. Domyślam się, co możesz teraz myśleć;  - Chyba oszalała, kolejna blogerka książkowa, co to jej się lajfstajlu zachciało. - Ale zanim napiszesz coś z gatunku - Kolejny raz to samo. No bo to teraz takie modne - powiem Ci, nie trudź się. Bo zanim doszłam do konkretnych wniosków, dużo o tym myślałam. Konkluzja jest taka, że trzeba żyć w zgodzie ze sobą. Choć to nic odkrywczego, w ślad za tą myślą robię teraz to, o czym próbuję Ci (jakże nieskładnie) powiedzieć.

Spróbujmy teraz nie po mojemu; konkretnie i rzeczowo. Co teraz znajdziesz na Niekulturalnej? Dokładnie to samo, co do tej pory, czyli sporą dawkę mnie. Od zawsze starałam się być prawdziwa w tym, co robię, stąd różne przerwy (bo nic na siłę) tematyczne skoki w bok et cetera, et cetera... Mimo, że niekoniecznie udanie, pisanie zawsze było dla mnie formą artystycznego wyżycia się i spełnienia. Odkąd pamiętam, zawsze coś pisałam, choć zmieniała się treść i styl, do dziś pisanie jest nieodłączną częścią mnie. Zatem teksty. A jakie? O tym przekonacie się już w najbliższym czasie. Co zatem z książkami i całą resztą? Co z kulturą na Niekulturalnej? Ależ oczywiście, nic w przyrodzie nie ginie. Literatura w dużej mierze ukształtowała moją osobę i nie mam zamiaru umniejszać jej znaczenia w tym miejscu, dlatego też recenzje i teksty książkowe nadal będą się tutaj pojawiać, nic w tym temacie nie ulega zmianie. Zmiana jest taka, że znajdziesz tu teraz więcej. 

Mam wielką nadzieję, że mimo tego wszystkiego zostaniesz ze mną nadal i swoją obecnością wciąż będziesz mnie wspierał, jak robiłeś to dotychczas. Jeśli tak, bardzo się cieszę i mogę Ci obiecać, że wycisnę z siebie wszystko, co najlepsze. 

I mimo, że moja decyzja została już podjęta, nadal czekam na Twoje zdanie! 
Oby nam wszystkim było tu jak najlepiej. 

xx

Zobacz również

4 komentarze

  1. Ja tam lubię wszystkie nie przemyślenia, wieęc z przyjemnością będę wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja podobnie, nadal zamierzam wpadać. Bardzo dobrze jest tworzyć w zgodzie ze sobą. Trzymam kciuki za dalszy rozwój bloga i czekam na nowe notki. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Karo, tutaj też muszę to napisać - cieszą mnie te zmiany bardzo, bardzo! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Melduję swoją obecność :)

    OdpowiedzUsuń