Jesteś cudem. Naprawdę - książka Reginy Brett

Na pewno masz czasem tak, że wszystko, na czym Ci zależy, wali się na głowę, a jedyną myślą, jaka się w Tobie kłębi jest, żeby dać sobie...



Na pewno masz czasem tak, że wszystko, na czym Ci zależy, wali się na głowę, a jedyną myślą, jaka się w Tobie kłębi jest, żeby dać sobie spokój. Nie widzisz już sensu niczego i tylko czujesz, że swoją osobą wadzisz wszystkim na drodze. Jak sobie z tym radzisz? Czekasz, aż czarne myśli opuszczą Twoją głowę? Z całych sił starasz się o tym nie myśleć? Czy może załamujesz się i nie wiesz kompletnie, co dalej?
Właśnie w takim momencie życia chwyciłam za drugą książkę Reginy Brett, Jesteś cudem. A musisz wiedzieć, że z trzech wyjść jakie mam do wyboru w takich sytuacjach, mimowolnie zostaję przy tej ostatniej. Ale nie tym razem. Przedstawiam Ci książkę, która DOSŁOWNIE odmieniła mój światopogląd. Trzymaj się. Wielkie rzeczy przed Tobą.

„Nie stosuj wobec siebie innej miary. Musisz traktować siebie tak samo dobrze jak wszystkich innych.”*

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z książkami – poradnikami (może wyjąwszy Dlaczego mężczyźni kochają zołzy? Shame on me..). Faza na młodzieżówki minęła mi jak na razie bardzo skutecznie. Szybko potrzebowałam czegoś innego, aby nie popaść znowu w czytelniczy dołek.
Zanim wreszcie trafiłam na jej książkę, o Reginie Brett słyszałam już bardzo dużo. Wszyscy zaczytywali się w jej felietonach. Mnie dodarcie do nich zajęło odrobinkę dłużej. Ale wiesz co? Wcale nie żałuję. Bo przyszła do mnie dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebowałam. A co do już wspomnianego zastoju czytelniczego; jak to było? Oczywiście, że w niego wpadłam. Tylko dlatego, że po prostu nie miałam serca kończyć lektury.

„Czasem coś, co wydaje Ci się bezwartościowe i nieważne, może mieć ogromne znaczenie. Nie możesz uszczęśliwić wszystkich ani rozwiązać każdego problemu. Ale możesz uszczęśliwić jedną osobę i to wystarczy.”*

Ciężko jest mi pisać o książce, przy której niespecjalnie skupiałam się na walorach estetycznych. Tak, dokładnie, przyznaję się, winna. Wszystko dlatego, że nie mogłam wyjść z podziwu, jak wiele wartości niesie ona ze sobą. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że mój egzemplarz po prostu pęka w szwach od ilości fiszek przy cytatach. Gdybym chciała je tu wszystkie wypunktować, nie byłoby sensu brać już za lekturę – bo najchętniej przepisałabym całą książkę.

„Wszyscy robimy to samo, różnica polega na tym, jak to robimy. Kiedy inni czują się przy nas wyjątkowo, sami się tacy stajemy.”*

No dobrze. Poradnik. Daje nadzieję. Pełno teraz takich. Bo przecież to takie modne teraz. Ale jest coś, czym Jesteś cudem zdecydowanie wygrywa na tle całej reszty.
To ludzie.
Autorka w każdej swojej lekcji przywołuje historie różnych osób, które spotkała na swojej drodze. To było coś, co po prostu mnie zmiotło. Te właśnie fragmenty sprawiały, że kolejny raz spóźniona na wykład z cywila potrafiłam ze szklanymi oczyma zatrzymać się i pomyśleć. Na każdej karcie przypominały, jak wielką siłę ma człowiek.

„ – Miałam dobre życie – powiedziała – Nie przeżyłam go tylko dla siebie. Nie przyszliśmy na ten świat tylko dla siebie. Jesteśmy tu, żeby pomagać innym.”*

Nie ma nic bardziej inspirującego niż drugi człowiek. Książka Reginy Brett tylko tego dowodzi. Nadzieja. Kolejny raz. Ale nic dziwnego. Te osiem liter to klucz do całości. Jesteś cudem rozświetla mi teraz skutecznie każdy dzień, ale to nie koniec. Przede wszystkim przywróciła mi wiarę w ludzi. Bo jednak da się. I można być dobrą osóbką.

Dla mnie książka ta nie jest poradnikiem. Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że jest jednym z obowiązkowych podręczników życia. Ja w każdym razie tak będę jej używać.

„Jak znaleźć chwile wielkiego spokoju?
Trzeba codziennie się na nie otwierać.”*


A chciałam tyle powiedzieć. Gdy czytałam, w pewnych momentach byłam wręcz pewna, że mój mózg zaraz eksploduje od nadmiaru myśli. Ale gdy przyszło mi wreszcie zmierzyć się z tym, co tak rwało się, by przelać to na papier okazuje się, że każde słowa są za małe. Jedyne co mogę jeszcze dodać, to to, że Jesteś cudem jest jedną z najlepszych książek jakie w życiu przeczytałam. To powinno być najlepszą rekomendacją.


*- cytaty z książki

Tytuł: Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym Autor: Regina Brett Wydawnictwo: Insignis Moja ocena: 10/10

Zobacz również

4 komentarze

  1. Tak, Twoje słowa są zdecydowanie świetną rekomendacją. Poza tym, bardzo podoba mi się wydanie, więc chętnie ujrzałabym własny egzemplarz na półce. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgam po poradniki, ale ten wydaje się być naprawdę warty uwagi. Szczególnie, że w pewien sposób wyróżnia się na tle innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, a ja tak bardzo się wstrzymuję od poradników. Nie wiem, mam takie przeświadczenie, że to bez sensu kiedy osoba, która Cię nie zna doradza jak masz żyć. Zresztą w psychologów też nie wierzę, moim zdaniem moc sprawczą mają jedynie bliscy, którzy nas znają (dobrze mieć przyjaciółkę, która działa cuda większe od poradników). Z drugiej strony tak pięknie o niej piszesz, że to na pewno kusząca perspektywa. Myślę, że kiedyś się przemogę (może przyjdzie taki czas, jak u Ciebie, że będę jej potrzebowała) i wtedy się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytalam kilka tego typu poradnikow i to tylko pic na wode... zabieg marketingowy, najpierw wmowic ludziom, ze czegos nie wiedza, nie umieja, nie maja, cos z nimi nie tak, a potem sprzedac rozwiazanie problemu. Niestety :/

    OdpowiedzUsuń