Najlepsze książki 2015 roku

OSTRZEŻENIE: Ten post może być tekstem wyjątkowo nieskładnym i bezładnym. Możliwość ta spowodowana jest nadmiarem kofeiny we krwii aut...



OSTRZEŻENIE: Ten post może być tekstem wyjątkowo nieskładnym i bezładnym. Możliwość ta spowodowana jest nadmiarem kofeiny we krwii autorki, która niezwykle poważnie potraktowała naukę do zbliżającej się sesji. Jednocześnie z góry prosi o zrozumienie i pobłażliwy odbiór. 

W założeniu wpis ten miał zawierać pięciu ulubieńców książkowych minionego roku. Jako, że w planach mam podobny post o tych nielubianych pozycjach, a ilość przeczytanych przeze mnie lektur nie powala, zredukowałam tę liczbę do trzech i tak moje TOP 5 zamieniło się w TOP 3. Analogicznie stanie się tak też we wspomnianym wcześniej tekście o rozczarowaniach. 

Pomysł na tego typu podsumowanie przyszedł mi do głowy już dawno. Ku mojemu zdziwieniu, bardzo wiele osób wpadło na to samo, a co dziwi bardziej, nie pamiętam wysypu czegoś podobnego w zeszłym roku (może się mylę?). W każdym razie, minimalizacja listy jest również o tyle praktyczna, że (mam nadzieję) nie zanudzę Was tak bardzo którąś z kolei wyliczanką :D 

Szybko i nadpobudliwie; czyt. wstęp Powoli przechodząc do rzeczy, przedstawiam Wam moich faworytów ubiegłego roku. Zanim to jednak nastąpi, muszę jeszcze zaznaczyć, że pomimo przeważającej ilości młodzieżówek, które przeczytałam, żadna z książek (może jedna, choć poddałabym to dyskusji) nie zalicza się do tego gatunku, co zaskoczyło mnie samą.



Mówiąc o wyjątku w zestawieniu, miałam na myśli właśnie Czas żniw. Bo niby jest to książka, która klimatem odpowiada ostatnio bardzo chodliwym dystopiom dla młodzieży, to mimo tego do jej odbioru potrzeba pewnej (niemałej) dojrzałości. Powieść Samanthy Shannon nie trafiła do mnie od pierwszych stron, jednak moje zdanie o niej zmieniło się diametralnie; na tyle, aby mogła trafić do dzisiejszego rankingu. Więcej o Czasie żniw poczytać możecie w mojej recenzji. Może nie jest najlepszym tekstem, oddaje jednak bardzo dobrze moje odczucia z nim związane.



Tak, przyznaję się. Jestem tym złym człowiekiem, jednym z tych, którzy wybierają książki według okładki. Estetyka bardzo często bierze u mnie górę - okropnie ciężko czyta mi się książki, których okładki kłują w oczy swoim brakiem gustu. Nie muszę zatem tłumaczyć, dlaczego chciałam przeczytać tę, prawda? Tu moje spaczenie nie zawiodło mnie ani trochę. Bo Zapytaj księżyc jest fantastyczny i o tym KAŻDY powinien się dowiedzieć. Jeśli jeszcze nie jesteście co o tego przekonani, zapraszam do letkury tekstu na jej temat. Ha! Spróbujcie się jej teraz oprzeć.



Naprawdę, ciężko mi uwierzyć w to, że pierwsze miejsce zajmuje właśnie ta książka. Lubię fantastykę, ale zawsze byłam przekonana, że TEN jej typ nie jest dla mnie. Za bezustannym nudzeniem o jej przeczytanie namową mojego brata postanowiłam dać jej szansę. Oh, jakże ja się myliłam. Każdy, kto czytał Grę o tron, wie doskonale o czym mówię; nie mam prawa do polemiki ze stwierdzeniem, że Martin to geniusz. A po więcej ochów i achów odsyłam Was tutaj.

Zdaję sobie sprawę z chaosu, jaki właśnie tutaj natworzyłam. Mam jednak nadzieję, że jest on choćby w tycim stopniu twórczy. I  co ważniejsze - motywujący. Bo głównym zadaniem tego posta jest to, abyście Wy, którzy jeszcze czegoś z tej listy nie znacie, niezwłocznie to zmienili! I może w takim kontekście odrobina takiego zamieszania nie zaszkodzi. I hope so.

Jestem ogromnie ciekawa, co u Was stanęło na podium 2015 roku? Czekam na odpowiedzi z niecierpliwością!
xx

Zobacz również

10 komentarze

  1. Znam twój stan, poziom kofeiny i w moim organizmie przekroczył poziom krytyczny. I dodam tylko że kocham uwielbiam miłością wielką ogromną i nieograniczoną Czas Żniw :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu mam w planach przeczytać "Czas żniw" ^^ Twój post zachęcił mnie jednak także do przeczytania "Gry o tron" i "Zapytaj księżyc" (czemu ta okładka musi być taka cudna!).
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z wyborem pierwszym, czytałam dwa lata temu i do dzisiaj jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm gra o tron mnie nie kusi zwlaszcza po serialu wiem ze po ksiazke nie siegne

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm gra o tron mnie nie kusi zwlaszcza po serialu wiem ze po ksiazke nie siegne

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zapytaj księżyc" faktycznie ma świetną okładkę. Teraz już na pewno nie oprę się tej książce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie najlepszą pozycją w ubiegłym roku był „Pałac lodowy”. Książka trochę nieznana, ale warta przeczytania. Muszę ją opisać. :)

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwie się, że "Gra o tron" zajeła 1 miejsce :)
    Najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ja bym chciała tę Grę o tron przeczytać... Ale nie wiem, czy wyrobiłabym się między sesjami... :'D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jedynie "Grę o tron" i bardzo mi się podobała, ale... nie sięgnęłam po kolejne tomy! Bardzo żałuję, bo po przerwie i po obejrzeniu serialu moje chęci uległy zmniejszeniu niestety...
    Ale "Czas żniw" mam bardzo w planach! :D

    OdpowiedzUsuń