Najgorsze książki 2015 roku

Najgorsze... dramatycznie to brzmi, prawda? Ale ja nie chcę żeby tak brzmiało. Okej, dzisiejszy wpis istotnie poświęcony będzie słabiz...


Najgorsze... dramatycznie to brzmi, prawda? Ale ja nie chcę żeby tak brzmiało. Okej, dzisiejszy wpis istotnie poświęcony będzie słabiznom, na jakie wpadłam w ubiegłym roku, ale najgorszy to taki przerażający przymiotnik ok, Karolina, zamknij się już. Jako, że nie bardzo wiem, jak ciągnąć wstęp, najlepiej będzie, jak od razu przejdę do rzeczy.


No cóż. Szczerze mówiąc, już w trakcie lektury czułam, że to moje spotkanie z Rowell może się zakończyć tylko w ten sposób. Jak pisałam w recenzji, nie była to książka beznadziejna. Jednakże na tyle płytka i nie wnosząca do mojego życia niczego, aby znaleźć się w dzisiejszym zestawieniu.


Po tym, co powiem, mogę zostać zlinczowana. Niestety kompletnie nie trafiła do mnie proza Bronte. A tak bardzo, bardzo, bardzo chciałam polubić tę książkę. Ba, zakochać się w niej bezgranicznie i wracać do niej. Niestety, chyba nie jestem jeszcze na to hm.. gotowa? Zasmuciło mnie to bardzo, bo przecież Jane Eyre było cudowne! Więc co się ze mną stało? Ugh..



Pół żartem, pół serio. Co tu robi mój podręcznik akademicki? Wszystko dlatego, że jak na niego patrzę, w głowie rozświetlają się wszystkie najgorsze obrazy - pierwsza sesja, paraliżujący stres i pierwszy kryzys. Historia zawsze była moją zmorą i fakt, że musiałam się jej uczyć jeszcze na studiach dostatecznie mnie zmęczył. Dlatego tym "przemiłym" akcentem kończę listę słabiaków 2015. 

W 2016 roku chcę świadomiej wybierać lektury do czytania i skupić się bardziej na tych ambitnych pozycjach. I mam prośbę - aby tym razem jak najmniej spotkało nas rozczarować, polećcie coś od siebie na dole! Skorzystamy na tym wszyscy, a nuż, może coś ciekawego się rozwinie :)

Pozdrawiam 
xx

Zobacz również

11 komentarze

  1. E tam, nie taki diabeł straszny. Życzę zawsze lepszych lektur w takim razie, a przynajmniej tych, które będą Ci sprawiać radość przy czytaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze miejsce mnie rozwaliło! Ale może być w tym trochę prawdy ;) Maluteńki ten twój ranking! Ja bym wymieniła przynajmniej 10 (lub więcej) książek, które mnie zawiodły i mi się nie spodobały. Ale dziękuję za ostrzeżenie na temat Fangirl. Wszyscy o niej ćwierkali i gwizdali, jaka to jest cudowna i nie wiedziałam czy kupić czy nie. Teraz już wiem, że nie. Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynik ogólny nie był szalony, dlatego też wybór nie jest długi, sytuacja ma się analogicznie do wpisu o tych najlepszych :)
      xx

      Usuń
  3. Już 2 raz widzę FanGirl w zestawieniu najgorszych książek :) Ja zamiast podręcznika do historii wstawiłabym ten do anatomii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Villette Ci się nie spodobała? No rzeczywiście, jestem ciutkę zaskoczona. Bo widzisz, fabuła może się nie podobać, to się zdarza i każdy ma prawo widzieć w historii coś odpowiedniego dla siebie, ale warstwa językowa, wkład w historię powieści, głębia przemyśleń autorki to już trochę inna sprawa. Ja mam problem z książka Gaskell - Panie z Cranford. Gaskell jest dla mnie geniuszem totalnym, jej proza jest obłędna, ale bohaterki Cranford mnie wkurzały niemiłosiernie. Nie był to jednak powód, bym miała ocenić książkę jako złą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją najgorszą książką 2015 roku jest zdecydowanie "3 metry nad niebem". Jestem ciekawa, czy uda mi się kiedyś znaleźć coś jeszcze gorszego :v
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Podręczniki nie są raczej porywające :P. Chociaż "Książka na przestrzeni dziejów" Bieńkowskiej czytało mi się jak dobrą książkę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy tak zachwalają "Fangirl", a ja nadal nie przeczytałam, ale po Twoim rankingu poważnie się zastanawiam nad zakupem tej powieści. Pierwsze miejsce takie prawdziwe ;)


    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Historia również jest moją zmorą, więc i ja mogłabym umieścić podręcznik do tego przedmiotu w swoim rankingu najgorszych książek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojeju, straszne do pierwsze miejsce! :D Uwielbiam słuchać i czytać o historii (także sztuki), ale jeśli ma to oznaczać wkuwanie setek dat (mam z nimi największy problem) i pamiętanie o każdym szczególe z okresu, który Cię nawet nie interesuje, to lipa trochę. ;D

    OdpowiedzUsuń