Dary Anioła: Miasto Kości Cassandry Clare

Nie było mi po drodze z panią Clare. Oj, bardzo. Już nawet w duchu odpuściłam lekturę całej serii Darów Anioła. Wszystko za sprawą obejr...



Nie było mi po drodze z panią Clare. Oj, bardzo. Już nawet w duchu odpuściłam lekturę całej serii Darów Anioła. Wszystko za sprawą obejrzanego wcześniej filmu. Zawsze brak mi mobilizacji do przeczytania jakiejś książki, jeśli przed nią widziałam już jej ekranizację. Jest na to tylko jedno określenie. Nie owijając w bawełnę, jestem zwyczajnie leniwa. Ale człowiek chyba powinien dążyć do polepszenia swojego ja, prawda? Ot, właśnie. W tym celu postawiłam się sama sobie i (dla własnego dobra) zdecydowałam się na lekturę.

„Wiedza zawsze boli.”*

Dziewczyna ze skłonnością do wpadania w tarapaty, wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą, półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko. Razem wkraczają do Miasta Kości… (źródło: Wydawnictwo MAG)

Taki opis powinien być na każdej sprzedawanej książce! Nie uważacie? Nic nie zdradza, wprowadza w intrygujący mikroklimat. A przede wszystkim spełnia swoje zadanie – zachęca do lektury! No tym razem muszę przyznać; lepszego opisu na okładce jeszcze nie widziałam.

Jak wiele straciłabym, gdybym trwała nadal w swoim leniwym uporze nie bo nie. Każdy, kogo znam, mający styczność z Clare opiewał zachwytami wszystko, co wyszło spod jej pióra. Teraz rozumiem tą ekscytację. Autorka swoim talentem mogłaby obdzielić kilku miernych grafomanów i zostałoby dla niej jeszcze całkiem sporo.

„To, że nazwiesz elektrycznego węgorza gumową kaczką, nie znaczy, że zrobisz z niego maskotkę, prawda? I niech Bóg pomoże nieszczęśnikowi, który zechce wykąpać się z kaczuszką.”*

Najwięcej dobrego słyszałam na temat humoru Cassandry Clare. Miał być specyficzny i charakterystyczny, nie do podrobienia. Przyznać trzeba rację tym, którzy tak twierdzą. Rzadko zdarza mi się śmiać podczas czytania, ale tutaj uśmiech wręcz nie schodził z mojej twarzy. Owszem, część żartów może być nieco infantylna (główna bohaterka ma przecież 15 lat), jednak nie zmienia to faktu, że nieźle się przy niej ubawiłam.

Mogę chyba powiedzieć, że zrobiłam dla siebie przysługę, czytając Miasto Kości. Przebrnęłam błyskawicznie przez historię, którą już znałam (co najbardziej mnie zniechęcało) i dzięki temu otworzyłam sobie furtkę do kontynuowania dalszych, nieznanych mi już przygód świata Nocnych Łowców.
Radość z lektury dodatkowo potęguje fakt, że ponownie będę mogła przeżyć tę historię na ekranie – za pośrednictwem serialu, który zapowiada się naprawdę świetnie (już nie mogę się doczekać).

„Ten, kto z uporem wypiera się brzydkich stron tego, co robi, nigdy nie wyciągnie nauki ze swoich błędów.”*

Choć książkę czytałam już jakiś czas temu, nadal świetnie ją wspominam. Czekam teraz na wolną chwilę, żeby chwycić za kolejny tom serii. Najprawdopodobniej jestem jedną z ostatnich osób, które dopiero zapoznają się z Darami Anioła, ale jeżeli jeszcze jakimś cudem nie czytaliście Miasta Kości to koniecznie musicie się zreflektować. 

Tytuł: Miasto kości Tytuł oryginału: City of Bones. The Mortal Instruments - Book One Autor: Cassandra Clare Wydawnictwo: MAG Moja ocena: 9/10

---

* - cytaty z książki

Zobacz również

6 komentarze

  1. Bardzo lubię całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że ja przez tę książkę nie mogłam przebrnąć. W przeciwieństwie do Ciebie film właśnie mnie zachęcił do jej przeczytania, więc po wizycie w kinie od razu poleciałam do księgarni, ale książka strasznie mnie rozczarowała. Główna bohaterka była dla mnie nie do zniesienia i przerwałam lekturę gdzieś w połowie. No cóż, ta seria nie jest dla mnie. :(

    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, do mnie trylogia Darów Aniołów specjalnie nie trafiła. Przeczytałam trzy części, poszło mi szybko i zgrabnie, ale historia nie została w pamięci, kilka razy miałam ochotę odłożyć książkę na bok i do niej nie wracać. Jednak skończyłam i pani Clare podziękowałam na przyszłość. Po prostu do mnie nie trafiła, chociaż czasami takie młodzieżówki fantasy bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie czytałam tylko pierwsze trzy części tej serii, ale koniecznie muszę sięgnąć po kolejne. Ta historia niesamowicie mnie wciągnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam ale mam na dzieła Clare bardzo duuuuużą chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dary Anioła" to moja ulubiona seria! I w sumie jedyna, którą udało mi się przeczytać w całości :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń