5 książek idealnych na świąteczne wieczory

W słuchawkach rozbrzmiewa Jingle bells , a wystawy sklepowe skrzą się od brokatów i lampek choinkowych? Tak. To znak, że już czas przygo...



W słuchawkach rozbrzmiewa Jingle bells, a wystawy sklepowe skrzą się od brokatów i lampek choinkowych? Tak. To znak, że już czas przygotowywać menu na tegoroczną Wigilię. Nie wiem, jak Was, ale mnie ciężko się wbić w ten świąteczny klimat. Często muszę sobie pomagać. A nic nie ułatwia sprawy bardziej jak świetnie dobrany film czy tematyczna książka! Dziś zestawienie tej drugiej grupy. Bez zbędnych słów zapraszam na moją listę TOP 5.



Harry Potter zawsze kojarzył i kojarzyć będzie mi się z Bożym Narodzeniem. Wybaczcie, ale nie znam lepszych opisów gwiazdki od tych w książkach Rowling.



Zakup przed zeszłorocznymi świętami nie poszedł na marne. Bo choć po książkę sięgnęłam tylko ze względu na Pana Zielonego (a ten mnie zawiódł), cała książka idealnie nadaje się na wieczór we wcieleniu człowieka - tortilli (if you know what I mean :3)



Gdy czytałam Grę o tron, ciągle miałam wrażenie, że za oknem swoje robi śnieżna zadymka. Jakie rozczarowanie pełzło na moją twarz za każdym razem, gdy okazywało się, że za bardzo zaczytałam się w książkę. Winter is coming Martina zdecydowanie wpasowuje się w świąteczny klimat, nie będąc kolejną przesłodzoną historyjką.



Narnia i jej magia, podobnie jak Hogwart, czarują mnie swoim urokiem już od wczesnego dzieciństwa. Nie muszę chyba tłumaczyć, co w tych książkach jest świątecznego. A jeżeli muszę to prosty znak - musisz sięgnąć po tą serię jak najszybciej.



Coś, co jeszcze jest przede mną. Ale to dobrze. Podaruj mi miłość to książka, w której zaczytywać się będę w nadchodzące święta. W śnieżną noc rozpaliła moje uczucie do tego typu lektur, więc chyba oczywistym będzie, że to moje must have na tegoroczne święta.

Jak podobają się Wam moje propozycje? I jak wyglądają Wasze listy TBR na święta? Czekam na odpowiedzi na dole :) Całusy! xx

---

źródło zdjęć: TU

Zobacz również

9 komentarze

  1. Zawsze jak czytam opisy świąt w Harry'm Potter'ze to czuję się jakbym siedziała w pokoju wspólnym przy kominku! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, święta w Potterze to były zawsze cudownie opisane. I piękne było to, że każdego roku bohaterowie spędzali je gdzie indziej, w innych okolicznościach :)
    Seria o Narnii zdecydowanie pasuje do tego klimatu, czyta się błyskawicznie i tak ciepło ją wspominam.
    Muszę w końcu nadrobić kolejne tomy "Gry o tron"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie mam za sobą tylko pierwszy tom Pieśni Lodu... Ale ale, od czego są święta! :D

      Usuń
  3. Też miałam chrapkę na "Podaruj mi miłość" w te święta, bo w zeszłym roku pożerałam "W śnieżną noc" (Green też mnie rozczarował, chociaż po części uratował tę książkę. Ostatnie opowiadanie było tragiczne!). Bardzo możliwe, że jeszcze się zaopatrzę w tę lekturę, ale kurde! Ma być śnieg i muszę być w domu, żeby poczuć atmosferę, bo póki co świąt nie czuję w ogóle.

    Pozdrawiam cieplutko! :)
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, "Harry Potter" w Święta to już taka moja mała tradycja. Zwłaszcza "Kamień filozoficzny". :)

    Niestety Green'a nie lubię, ale do "Gry o tron" i "Opowieści z Narnii" chętnie wracam. Tylko już w postaci serialu i filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w stu procentach - Harry jest idealny na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie są bardzo dobre, choć przede mną jeszcze jest Narnia, Podaruj mi miłość, W śnieżną noc (to chcę przeczytać ze względu na panią Johnson, która napisała cudowne "13 małych błękitnych kopert"). W tym zestawieniu nie psuje mi GoT (jedyny plus serii to to, że mają śnieg - a ja nie :P)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, Pieśni Lodu i Ognia nadają się idealnie na zimowe wieczory :) Muszę koniecznie przeczytać "Opowieści z Narnii" - znam niestety tylko filmy, chociaż ta seria zawsze strasznie mnie kusiła.

    OdpowiedzUsuń