Stos listopadowy

Po ostatnim szaleństwie związanym z Targami Książki w ubiegłym miesiącu (przytaszczyłam 11 książek) powzięłam bardzo twarde postanowienie,...

Po ostatnim szaleństwie związanym z Targami Książki w ubiegłym miesiącu (przytaszczyłam 11 książek) powzięłam bardzo twarde postanowienie, żeby ograniczyć zakupy w listopadzie. Hmm, jako, że sama kupiłam tylko trzy książki, muszę chyba sobie pogratulować. Jednak kolejny jesienny miesiąc przyniósł ze sobą na moją półkę łącznie 6 książek, z czego ostatnia dotarła do mnie w czwartem (dlatego też jest na osobnym zdjęciu). Nie przedłużając, prezentuję Wam moje zdobycze:



Od lewej:
Zapytaj księżyc Nathana Filera - prezent od chłopaka. Widziałam ją na zagranicznych blogach i okładka mnie urzekła. Miło ozdobić nią teraz swoją półkę. Recenzja znajduje się tutaj.
Fangirl Rainbow Rowell - Niekoniecznie miałam zamiar ją czytać, jednak w Biedronce była za 25 zł. No i jak tu nie wziąć? Recenzja ukaże się 4.12.
Zabić drozda Harper Lee - Już dawno chciałam zapoznać się z tą książką. Od jakiegoś czasu ze zdwojoną ochotą, z racji tego, że wydano kolejną powieść autorki. A w tak pięknym wydaniu nie mogłam sobie jej odmówić.
Miasto kości Cassandra Clare - Jakiś czas temu obejrzałam film i wbrew wszystkim opiniom, mnie naprawdę się podobał. Postanowiłam w końcu zapoznać się z Clare i jej opiewanym zachwytami humorem. Recenzja na blogu 13.12.
Król wron Szymon Krug - jestem w trakcie czytania, ale wbrew oczekiwaniom, trochę ciężko mi idzie. Zobaczymy, co będzie po lekturze. Egzemplarz dostałam od Wydawnictwa Madmoth. Recenzja 16.12.



Próba Eleanor Catton - piękna okładka i świetnie zapowiadająca się książka. Wszystko, co lśni bardzo mnie kusiło, jednak skutecznie odstraszała mnie objętość lektury. Tym razem obszerność jest w sam raz dla mnie i już nie mogę się doczekać, co autorka przygotowała dla nas w swoim debiucie. Egzemplarz otrzymałam od Wydawnictwa Literackiego.

A jak listopad wyglądał u Was? Poszaleliście w księgarniach czy jak ja postanowiliście trochę przystopować?

Zobacz również

12 komentarze

  1. Wspaniały stosik. Czekam na recenzję Miasta Kości, bo ja byłam w podobnej sytuacji (najpierw obejrzałam film, który bardzo mi się podobał), ale nie zdołałam przebrnąć przez książkę. Główna bohaterka tak mnie denerwowała i w ogóle wszystko było nie tak. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam o tym, że można było kupić Fangirl w Biedronce, bo na pewno bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja listopadem pochwalę się za niedługo, najpierw pokuszę nowościami na półkach. Moją zazdrość najbardziej wzbudza "Zapytaj księżyc". ;) Aha, fajnego masz chłopaka, że książki Ci kupuje ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety w ostatnim czasu muszę polegać tylko na bibliotece. "Próba" zaciekawiła mnie najbardziej; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że powieść Harper Lee przypadnie Ci do gustu — jedna z moich ulubionych, świetna fabuła!

    Erna

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG, Fangirl nawet mnie zaciekawiło, no i nie wiedziałam, że jest w takiej promocji w biedrze - moja spostrzegawczość taka wow -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przygarnąłbym Zabić drozda - piękne wydanie! Też podobała mi się ekranizacja Miasta Kości i osobiście żałuję, że nie będzie jej kontynuacji w dotychczasowej formie... Jestem też ciekaw Twojej opinii na temat Fangirl ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście okładka książki "Zapytaj księżyc" jest cudowna <3
    U mnie w tym miesiącu było cienko z kasą więc moja biblioteczka nie powiększyła się o żadną nową pozycję :( Już niedługo Mikołajki więc jest szansa na nowe tytuły :D
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. "Zabić drozda" czytałam jakieś pięć lat temu, a egzemplarz miałam z biblioteki. Muszę przyznać, że książka mnie wtedy zachwyciła, szczególnie polubiłam bohaterów (Atticus!). Jednak swojego egzemplarza nie posiadam, a to nowe wydanie kusi!
    "Miasto kości" to nie jest książka dla mnie. Przeczytałam całą trylogię i pamiętam tylko tyle, że czytało się błyskawicznie.
    Ja wczoraj kupiłam "Światło, którego nie widać", ale na ten tydzień postaram się wziąć udział w Bookathonie, chociaż wątpię czy uda mi się wypełnić zadania (ach, te studia :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Bookathon niestety muszę sobie odpuścić, bo w przyszły poniedziałek czeka mnie porządne kolokwium... :<

      Usuń
  10. Wyjątkowo skutecznie chowałaś mi się w sieci, że dopiero dziś trafiłam na Twojego bloga :)
    I od razu mi się spodobało :) Sama robisz zdjęcia? Przepiękne :)
    Bięgnę zaraz poczytać o "Zapytaj księżyc" natomiast "Fangirl" mnie mocno rozczarowało...
    Wspaniałej lektury tych cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem bardzo mi miło! :) Tak, zdjęcia są mojego autorstwa, dziękuję ;)
      Mnie niestety "Fangirl" również zawiodło, o czym już niebawem.

      Pozdrawiam :)

      Usuń