Kłamstwo kłamstwem kłamstwo pogania - Dziedzictwo CJ Daugherty

Skończyłam  Wybranych i tkwiąc jeszcze w zauroczeniu świeżo przeczytaną książką, praktycznie od razu sięgnęłam po Dziedzictwo , czyli k...



Skończyłam Wybranych i tkwiąc jeszcze w zauroczeniu świeżo przeczytaną książką, praktycznie od razu sięgnęłam po Dziedzictwo, czyli kolejny tom serii Nocna Szkoła. Czy owy zachwyt podtrzymał się po lekturze drugiej książki o przygodach Allie? Hmm… Zacznijmy od początku.

Aby dużo nie zdradzać, zakreślę tylko schematycznie fabułę Dziedzictwa. Po wydarzeniach letniego semestru w Cimmerii Allie wraca do domu na wakacje. Nie jest tam jednak bezpieczna, o czym szybko się przekonuje. Pewnego wieczora kilku tajemniczych mężczyzn rusza w pościg za dziewczyną. Ojciec jej przyjaciółki w porę przychodzi z pomocą. Jednak gdy Allie wraca wreszcie do Akademii wcale nie jest łatwiej.

„Ponieważ najbliższa osoba może wyrządzić Ci największą krzywdę.”*

Lektura Dziedzictwa miała przede wszystkim zaspokoić moją palącą ciekawość dotyczącą tych wszystkich niedomówień zaistniałych w pierwszym tomie. Jak mówiłam już tutaj, CJ bardzo rozważnie zdradza nam kolejne rozwiązania problemów, które natworzyły się w toku akcji. Tym razem jednak zrobiła to, według mnie, nieco bardziej oszczędnie. Dlatego rozczarowującym był dla mnie fakt, że drugi tom Nocnej Szkoły był miejscami trochę nużący. Bo choć akcja nadal toczy się w zawrotnym tempie, a czytelnik nie może się nadziwić jak wszystko szybko się zmienia, to zbyt wielu odpowiedzi na moje pytania nie otrzymałam.

„No cóż, kiedy twoje życie rozpada się na kawałki, czasem rozpadasz się razem z nim.”*

Sama Allie tym razem trochę mnie zawiodła. Silna, zdeterminowana i zbuntowana nastolatka, ustępuje miejsca niezdecydowanej i trochę rozstrojonej dziewczynce, która w pewnym momencie sama nie wie, czego chce. Wątek miłosny, który w Wybranych nie dominował całości, tym razem został bardziej rozwinięty i pogmatwany. Na szczęście Allie w porę zauważa błędy jakie popełnia i wreszcie na powrót czytamy o dziewczynie, którą poznaliśmy w pierwszej części.

Jeśli chodzi o sam styl pisarki, znowu dostałam to, za co pokochałam Daugherty już od pierwszego rozdziału. Niezwykła dokładność i precyzja, z jaką CJ posługuje się słowami jest po prostu nie do podrobienia. Co zauważyłam w jej książkach, i charakteryzuje ją w pewnym sensie; autorka skupia się na opisach, a mimo to potrafi zaciekawić przekazywaną czytelnikowi treścią, co jest według mnie nie lada wyzwaniem. Dialogi z kolei są idealnym dopełnieniem całości i sprawiają, że ta jest idealnie spójna i płynna.

Humor, jaki znajdziemy w Dziedzictwie nie odstaje od tego, który znaleźć możemy w Wybranych. Rządzi się on pewną specyfiką, charakterystyczną dla serii, jednak żeby zrozumieć to, o czym mówię, trzeba się już przekonać samemu. I choć czasem jest on nieco naciągnięty to i tak ogół wypada naprawdę dobrze.


Mimo, że moje emocje związane z Nocną Szkołą zostały nieco ostudzone po przeczytaniu Dziedzictwa, nadal mogę ją polecić i nie martwić się szczególnie o śmiertelne rozczarowanie. Jakkolwiek książka wypada słabiej w zestawieniu ze swoją poprzedniczką, nadal jest to miła lektura, a historia, jaką serwuje nam Daugherty wciąga w głąb siebie bez dwóch zdań. Niezależnie od lekkiego zawodu chętnie sięgnę po kolejne przygody uczniów Cimmerii i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

* - cytaty z książki


Tytuł: Dziedzictwo Tytuł oryginału: Night School: Legacy Autor: C. J. Daugherty Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte) Moja ocena: 6/10

Zobacz również

3 komentarze

  1. Planuję przeczytać Tajemny Ogień tej autorki, jednak nad tą serią jeszcze się zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajemny Ogień mam już na półce i niedługo się za niego biorę. Miejmy nadzieję, że będzie tak samo dobry jak Nocna Szkoła :)

      Usuń
  2. Słyszałam i czytałam dużo dobrego o tych książkach. Jestem w trakcie zapoznawania się, mam nadzieję, że także moja opinia będzie pozytywna. :)

    Erna

    OdpowiedzUsuń