O mojej wielkiej miłości do Tima Burtona - Ed Wood (1994)

Odkąd pamiętam, jestem zapaloną fanką twórczości Tima Burtona. Zaczęło się bardzo dawno. Podstawówka, Miasteczko Halloween i miłość od p...

Odkąd pamiętam, jestem zapaloną fanką twórczości Tima Burtona. Zaczęło się bardzo dawno. Podstawówka, Miasteczko Halloween i miłość od pierwszego wejrzenia. Od tej pory jestem wierna jedynemu ukochanemu reżyserowi. W smutek wprowadza mnie tylko fakt, że niedługo braknie mi filmów, których jeszcze nie widziałam. Dziś kilka słów o tym, jak niezawodny (po raz enty) potrafi być Burton.


Tytułowy bohater (Johnny Depp) to aspirujący młody reżyser, który myśląc o swojej przyszłości, marzy o karierze pokroju Orsona Wellesa. Konsekwentnie dąży do celu, tworząc nowe coraz to dziwniejsze produkcje. Więcej historii zdradzać nie będę, dodam tylko to co mówi Filmweb: Biografia twórcy uważanego za jednego z najgorszych reżyserów w historii.

Po raz kolejny będę wzdychać: wielbię Burtona. A podwójnie go wielbię za wszystkie współprace z Johnnym Deppem. A już w ogóle (potrójnie), gdy do trójkątu zaprasza Helen Bonham Carter (nie tym razem, niestety, bu). Nigdy nie lubiłam horrorów. Za to futurystyczny dreszczyk i nutka oniryzmu, które znaleźć można w każdym filmie Burtona to coś, co przemawia do mnie w stu procentach. Ed Wood horrorem oczywiście nie jest. Jest po prostu typowym filmem Burtona; fani jego twórczości będą dokładnie wiedzieć co mam na myśli. A dla tych którzy jeszcze go nie znają. Film fantastycznie oddaje klimat minionych lat, co podkreśla czarno – biała forma.



Dobór aktorów jak zwykle pierwszorzędny. Boski Johnny w głównej roli przeważył o tym, że to właśnie na TEN film mam ochotę. Ten duet nigdy mi się nie znudzi, więc podejrzewam, że cokolwiek, co urodziłoby się jeszcze z tej współpracy, pożarłabym od ręki. Zostawiając wreszcie mój platoniczny romans z wyżej wymienionymi panami, pójdźmy dalej. Martin Landau, który odegrał rolę znanego jako Hrabia Drakula Bele Lugosi’ego spisał się znakomicie. Moje serce podbił swoim transylwańskim akcentem i ekstremalnym ekscentryzmem, który oddał idealnie klimat odgrywanej postaci.



Jakoś nie zwracam szczególnie uwagi na pojedyncze elementy filmu, jakimi są zdjęcia. Tym razem było inaczej. Nie będę wykazywać się pseudoznajomością specjalistycznych pojęć i powiem po prostu, że kadry Ed Wooda przykuły moją uwagę na tyle, że zwróciłam uwagę na to, że są (tak, bardzo inteligentnie, to ja.) Chyba moim ulubionym fragmentem całego filmu (wyjąwszy grę aktorską Deppa) jest fakt, jak skonstruowana została czołówka. Nazwiska twórców pojawiające się na nagrobkach to po prostu miód na moje zdziwaczałe serce.



Telegraficznym skrótem Ed Wood to kolejna świetna produkcja mojego ulubionego reżysera, a o tym, że warto go obejrzeć dowodzą dodatkowo dwa Oscary, jakie zgarnął film. Mimo, że tytułowy bohater okrzyknięty został najgorszym w swoim fachu, po obejrzeniu filmu Burtona nabrałam ogromnej ochoty na zapoznanie się z jego twórczością. I choć rzeko nie miał grama talentu, to z pewnością zapału i pasji mu nie brakowało.  

Tytuł: Ed Wood Reżyseria: Tim Burton Gatunek: Biograficzny, Dramat, Komedia Rok produkcji: 1994 

Zobacz również

7 komentarze

  1. Uwielbiam Tima, ale Ed Wooda jeszcze nie widziałam, dziwne, myślałam, że większą część jego dorobku znam na wylot, a tu proszę :D Muszę jak najszybciej nadrobić zaległości, uwielbiam oglądać Deepa u Burtona, świetnie się sprawdza u tego reżysera! :D

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączenie Burton&Depp jest nie do znudzenia, a tutaj wypadli naprawdę przyjemnie, dlatego polecam nadrobić zaległości!

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Lubię Burtona, ale widziałem zdecydowanie za mało jego produkcji. Czas to nadrobić! Ten tytuł zostawię sobie na październik-listopad, bo wtedy mam największą ochotę na czarno-białe mroczne produkcje, to chyba przez jesień i Halloween, nie wiem haha :D

    REVIEW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cały jesienny okres możesz się delektować takimi filmami, Bo 90% jego twórczości to właśnie takie klimaty. Ja za to muszę jeszcze nadrobić Batmana (tak, wstyd się przyznać) i chyba to już niebawem :P

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Dobre parę lat temu, kiedy fascynowałam się Johnnym Deppem, poznałam również twórczość Tima Burtona. Widziałam "Eda Wooda", ale nie zapadł w mojej pamięci jakoś bardzo. Zdecydowanie wolę inne jego filmy :)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Johnny Depp fascynacją wszystkich.. Dlaczego mnie to nie dziwi :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Aaaa, no muszę to zobaczyć! Boże, ale ja mam zaległości filmowe...

    OdpowiedzUsuń