Podsumowanie grudnia.

Nadszedł czas, aby podsumować ostatni miesiąc roku 2014. Cały ten rok już od dwóch dni za nami, dlatego to odpowiednia chwila, aby się z ...

Nadszedł czas, aby podsumować ostatni miesiąc roku 2014. Cały ten rok już od dwóch dni za nami, dlatego to odpowiednia chwila, aby się z nim rozliczyć. Szczerze mówiąc, miałam w planach dwa posty na dni 31.12 i 01.01, jednak zabieganie pierwszego dnia i zmęczenie w drugim fizycznie mi na to nie pozwoliły. Mam więc nadzieję, że nie pogniewacie się na mnie, że piszę tego posta z lekkim (ale przecież minimalnym) opóźnieniem.

Grudzień niemal przeleciał mi przez palce - ten miesiąc uciekł mi tak szybko, że nawet nie wiem, kiedy to wszystko minęło. Co do planów, które postawiłam sobie ostatnio wypadam różnie. Co prawda prawa jazdy nie udało mi się odbębnić przed świętami, za to przed końcem roku już tak (nie ma to jak egzamin dzień przed sylwestrem). Co do lepszej organizacji czasu było z tym różnie - udało mi się znaleźć go dużo więcej na czytanie, jednak z nauką (poza tą do egzaminu na "prawko") było już znacznie gorzej; po prostu nie umiałam się zmusić do ślęczenia nad książkami w czasie świąt. Czy udało mi się regularnie blogować? Sama nie wiem. Z mojego punktu widzenia, nie było tak tragicznie, bo przecież posty pojawiały się w miarę często, ale z drugiej strony nie zasypywałam Was notatkami każdego dnia - ostatecznie mój wynik grudniowy to 6 postów, co jak dla mnie jest liczbą w sam raz :)

Książki, które przeczytałam w tym miesiącu łączą się w zacną liczbę 6 (6 postów, 6 książek - niemalże diabelsko). Jest to łącznie 1674 stron, które w przeliczeniu dają nam po 54 strony na dzień. Jak dla mnie jest to wynik satysfakcjonujący, ponieważ tendencja wzrostowa jest niezwykle widoczna, porównując to z 1 książką przeczytaną w minionym miesiącu. Co prawda nie udało mi się dobić do tych upragnionych 30 książek na rok 2014, jednak zabrakło mi zaledwie jednej pozycji; co jednocześnie cieszy i smuci.

Przeczytane w grudniu:
- Maciej Stuhr W krzywym zwierciadle
- Suzanne Collins Kosogłos
- Erich Segal Love Story
- Alice Sebold Nostalgia anioła
- L. Myracle, J. Green, M. Johnson W śnieżną noc
- Joanne Kathleen Rowling Baśnie Barda Beedle'a




Wyzwania grudniowe:
52 książki: 6/52
Lista BBC: 1
My book challenge: 2

Plany na najbliższy czas: Nie planować nic i skupić się na tym, co w tym momencie najważniejsze.

A jak Wam minął grudzień? Z tarczą czy na tarczy? Jestem bardzo ciekawa Waszych wyników :)

Zobacz również

4 komentarze

  1. Przeczytałabym tą książkę Shtura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też grudzień minął szybko. Ogólnie cały 2014 minął zdecydowanie za szybko...
    Większości moich planów/postanowień nie udało mi się zrealizować, ale mimo to pewnie je napiszę. Kiedy ? Nie wiem, może jak kupię kalendarz. Czasem lepiej nic nie planować, ale lubię to robić.

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2015 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że nie mamy do Ciebie pretensji o to, że bawiłaś się w Sylwestra (jak każdy normalny człowiek… :P) :). Nie tylko Tobie grudzień „przeleciał” między palcami, mnie też…Kurczę piszesz o tym egzaminie, a w ogóle to zdałaś go? Mam nadzieję, że tak ;) 6 książek przeczytanych w grudniu? Szalejesz moja droga, ja zdążyłam obalić 2 (z czego jedna miała powyżej 450 stron :P).
    Jeśli chodzi o mnie, to ja niestety na tarczy… :/ Ale nie ma co się mazać, nowy rok = nowa karta = nowe nadzieje. Od dzisiaj wzięłam się ostro za pisanie 2 rozdziału i liczę na to, że moja wena mnie nie opuści. I wszystko jakoś się potoczy ;). Moje szczegółowe wyniki oczywiście znajdziesz na moim blogu.
    A co do przeczytanych książek, to jestem ciekawa Twojej opinii nt. „Nostalgii…” i „W śnieżną noc”. Pierwszej dlatego, że ją przeczytałam, a drugą, bo jedno z opowiadań jest autorstwa Maureen Johnson ;). Czekam na recenzje! :) – mam nadzieję, że się doczekam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, udało mi się go zdać, nawet lepiej niż się spodziewałam, bo zaledwie 1 punkta brakło mi do maksymalnej liczby, także niezmiernie się cieszę :)
      A jeśli chodzi o książki, może nie każdej, ale którejś z tych dwóch pozycji (okaże się, której) recenzja już niebawem pojawi się na blogu, także zapraszam! :)

      Usuń