Podsumowanie 2014.

Koniec 2014 roku. Już od trzech dni żyjemy sobie w nowym, 2015. Niektóre fakty, jakie obnaża ten Nowy Rok trochę mnie przerażają. Fakt, ż...

Koniec 2014 roku. Już od trzech dni żyjemy sobie w nowym, 2015. Niektóre fakty, jakie obnaża ten Nowy Rok trochę mnie przerażają. Fakt, że pierwsza sesja już za pasem, a ja nadal grzęznę w totalnej rozsypce; koniec bycia  n a s t o latką, prawdziwe dorosłe życie, bo przecież mam już 20 na karku!
Mimo tego mam nadzieję, że ten nachodzący rok będzie jednak łaskawy dla mnie. Ten mijający bywał różny i mimo rzeczy, które najchętniej bym z niego wymazała, był dla mnie całkiem w porządku - przynajmniej jeśli o czytanie chodzi.

W 2014 przeczytałam 29 książek. Dla wielu nie jest to na pewno imponujący wynik, jednak osobiście cieszę się z tego jaki on jest (porównując go choćby do tego z 2013). Z regularnością w ciągu roku było różnie, jednak ostatecznie nie skończyłam tragicznie. 29 książek daje zaledwie 6540 stron - niby niedużo, dla mnie to nadal mały sukces; w tym roku z gospodarowaniem czasu było znacznie lepiej. A przecież do wielkich rzeczy dochodzi się małymi kroczkami :)

Co do moich zeszłorocznych postanowień? Wypadłam tak sobie, z resztą cały ten rok pod względem osiągnięć był "taki sobie" (jeśli nie liczyć zdania matury i dostania się na wymarzone studia).

52 książki: 29/52 - 56%
Z półki: 11/10 - 110%
Grunt to okładka: 3/12 - 25%
Lista BBC: 3/100 - 3%
30 day book challenge: 14/30 - 47%
My book challenge: 8/14 - 57%

Postanowienia na 2015 rok? Nie za wiele. Doszłam do wniosku, że w tym roku będę działać (w miarę możliwości) spontanicznie. Jedno z moich nielicznych postanowień to wspominane wcześniej skupienie się na tym, co teraz dla mnie najważniejsze. Jednak nie byłabym sobą, gdybym choćby maleńkich celów sobie nie ustanowić. Dlatego na starcie stawiam sobie wyzwanie, jakie pewnie już masa z Was w sieci widziała. Wersji anglojęzycznej się niestety nie podejmę, bo liczy sobie aż 52 pozycje (a gdzie czas na książki nie z listy?!). Jeśli Was zainspiruje do podjęcia walki to serdecznie zapraszam:

Jak w minionym roku sama także na pewno stworzę swoją listę "My book challenge", jednak nie traktuję jej jako "challenge" a swoisty bodziec do czytania tego, co już dawno sobie obiecałam.

Nowy Rok, nowa zakładka, nowe wyzwania, nowi ludzie.. Można by tak wymieniać bez końca, co nowego czeka nas już niebawem. Życzę Wam wszystkim aby ten nadchodzący czas stał się dla Was najlepszym (do tej pory) w życiu i aby przyniósł jeszcze więcej dobrego. I oczywiście mnóstwa przeczytanych książek!

Zobacz również

9 komentarze

  1. Trzymam kciuki, żeby się udało :) Sama podjęłam się kilku dużych wyzwań w tym roku i nie wiem, czy podołam. Spróbować jednak można ;)
    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dziękuję i powodzenia! :)

      Usuń
  2. Również trzymam kciuki :). Ja nie podejmuję żadnych wyzwań. Będzie co ma być :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nutka spontaniczności się przydaje ;) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Każdy, choćby mały sukces, cieszy, dlatego gratuluję :) Zazdroszczę zdania matury i wymarzonych studiów, mnie to również czeka, dlatego niepokoi mnie to, z każdym kolejnym rokiem jest coraz bliżej ;_; Co do wyzwania na 2015, również postanowiłem wziąć udział w tym, które zamieściłaś, bo na listę bardziej rozszerzoną nie miałbym czasu xD Pozdrawiam i życzę udanego 2015 roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze teraz, żeby się na nich utrzymać... ;) A skoro do matury jeszcze czas, to niczym się nie przejmuj, będzie dobrze!
      Dokładnie, z tym wyzwaniem wyszłam z tego samego założenia ;) Pozdrawiam również

      Usuń
  4. Koniec bycia nastolatką ? Kurcze, nie wyobrażam sobie siebie za kilka lat... kompletnie nie.
    Trzymam kciuki, żeby twoje 'małe plany' wypaliły. Spontaniczność też nie jest zła, jak coś spontanicznego się uda, to przynosi wiele radości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starość nie radość :D 18-stka nie przerażała tak jak 20-stka, ale cóż zrobić.. ;)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  5. Fajnie jest mieć te 20 lat :) miałam, przeżyłam, polecam :)

    OdpowiedzUsuń