Byli tacy jak my...

Tytuł: Kamienie na szaniec Autor: Aleksander Kamiński Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Moja ocena: 8/10 „Bo nie dość jest myśl...

Tytuł: Kamienie na szaniec
Autor: Aleksander Kamiński
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 8/10

„Bo nie dość jest myśleć i chcieć o Polsce i dla Polski. Trzeba samemu reprezentować Polskę.”

„Kamienie na szaniec” to jedna z naprawdę wąskiego grona książek, które miałam przyjemność czytać choćby dwukrotnie. Należy do tego rodzaju lektur, które nie tylko uruchamiają potok łez i skłaniają do refleksji i zadumy, ale przede wszystkim budzą w człowieku gorące serce do ojczyzny i dumę narodową, która w obecnych czasach tak często zanika, zwłaszcza wśród młodzieży.

„Posłuchajcie opowiadania o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, o niezapomnianych czasach 1939 – 1943 roku, o czasach bohaterstwa i grozy. Posłuchajcie opowiadania o ludziach, którzy w tych niesamowitych latach potrafili żyć pełnią życia, których czyny i rozmach wycisnęły piętno na stolicy oraz rozeszły się echem po kraju, którzy w  życie wcielić potrafili dwa wspaniałe ideały: BRATERSTWO I SŁUŻBĘ.”

Tymi słowami autor rozpoczyna swoją cześć ku pamięci tej wielkiej młodzieży, jaką tworzyła między innymi trójka przyjaciół. Autor w swej książce relacjonuje czytelnikom fakty z życia Rudego, Alka i Zośki w sposób publicystyczno – literacki. Jest nie tylko osobą, która mówi o wydarzeniach mających miejsce w życiu chłopców, ale przede wszystkim harcmistrzem snującym harcerską gawędę o bohaterstwie i odwadze młodych ludzi. „Kamienie” są oczywiście świadectwem danym przez Kamińskiego swym potomnym, ale przede wszystkim książka jest hołdem dla poległych w tym czasie młodych patriotów. Autor nie gloryfikuje głównych bohaterów powieści, ale przedstawia wiernie ich mocne i słabe strony, wady i zalety – pokazuje czytelnikowi, że byli to po prostu zwykli ludzie, którzy niezwykle ukochali swą ojczyznę. „Kamienie na szaniec” są lekturą, która dogłębnie poruszyła moją sferę duchową i czytając ją nie tylko zastanawiałam się nad sensem wertowanych stron, ale także próbowałam się odnieść do tekstu w kontekście osobistym.
Nowa szata książki wydana z okazji premiery filmu powstałego na jej podstawie jest wzbogacone o kilka cennych materiałów, które stały się idealnym uzupełnieniem i dodatkowym wyjaśnieniem treści lektury. Oprócz zdjęć z planu filmu i komentarzy reżysera książka jest powiększona także o takie rozdziały jak tekst wnuka samego autora „Kamieni” Wojciecha Feleszki oraz notą dr Ewy Hoffmann – Piotrowskiej – literaturoznawczyni, a także wstęp Barbary Wachowicz – autorki wystawy „Kamyk na szańcu”. Owy wstęp jest niezwykle wartościowym dla mnie dodatkiem – ma formę mieszaną: listów od młodzieży do bohaterów „Kamieni” na przestrzeni lat oraz komentarza odautorskiego. Uzupełnia on wiadomości o Rudym, Alku i Zośce, ale również (co było dla mnie najważniejsze) pokazuje, że mimo dzisiejszego pędu za nowoczesnością i zanikania najważniejszych wartości życiowych są jeszcze ludzie, jest młodzież, która ducha patriotyzmu w sobie ma i pielęgnuje go z wielkim namaszczeniem. To wydanie zawiera również o wiele więcej zdjęć dotyczących życia codziennego bohaterów, ale również czasów i wydarzeń mających miejsce od pierwszego wydania książki.

„Kamienie na szaniec” to lektura, według mnie, obowiązkowa dla każdego Polaka. Cieszę się ogromnie, że ta właśnie książka figuruje na liście lektur obowiązkowych w szkołach gimnazjalnych. Dzisiaj młodzież kompletnie zapomina o naprawdę ważnych wartościach życiowych, ich główną ideą jest tzw. „lans”, „słeg” i tym podobne hasła, które starszemu pokoleniu zapewne niewiele mówią. Jestem pewna, że owy gimnazjalista, czytając tą książkę, choć na chwilę zastanowi się nad sensem martyrologii polskiego narodu. A że do każdej wielkiej rzeczy dąży się małymi kroczkami, ta chwila zastanowienia już jest zwycięstwem autora.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Książka bierze udział w marcowej edycji wyzwania Grunt to okładka.

Zobacz również

7 komentarze

  1. Akurat omawiam Kamienie w szkole! Trzecia gimnazjum się kłania - sama tematyka wojenna :)
    Grunt to okladka... OKLADKA JEST PIEKNA! sama zakupiłam ją gdy byłam na Targach książki w Poznaniu i była konferencja z aktorami i reżyserem. Mam nawet autografy i zdjęcia haha :) tak jestem zauroczona w Tomaszu Ziętku!
    A u mnie właśnie pojawiła się nowa recenzja :)
    Pod lupę wzięłam kolejne Young Adult, zapraszam :)
    http://artofreadingbooks.blogspot.com/2014/03/dotyk-julii-tahereh-mafi.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją jako lekturę i szczerze jakoś mnie nie zachwyciła. Nie wiem czemu.
    zapraszam do mnie, zaczytan-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. At this time it appears like BlogEngine is the preferred blogging platform out there right now.

    (from what I've read) Is that what you are using on your blog?


    my web blog ... local dentist in rochester ny

    OdpowiedzUsuń
  4. What's up, this weekend is good designed for me, for the reason that this time i
    am reading this wonderful informative piece of writing here at
    my residence.

    Feel free to surf to my web-site - Injustice Gods Amung Us Cheats

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobrze wspominam tę lekturę - czytałam ją bodajże dwa razy, ale chętnie zrobię to ponownie. Poza tym na pewno obejrzę też film, ponieważ wzbudza sporo kontrowersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam ją jako szkolną lekturę. Chętnie zapoznałabym się z nią po raz kolejny, żeby zwyczajnie odświeżyć sobie tę historię przed filmem. Pamiętam, że była bardzo smutna..

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety osobiście nie znosiłam tej lektury... Filmowa okładka tu nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń