W pierścieniu ognia - Suzanne Collins

Tytuł: W pierścieniu ognia Tytuł oryginału: Catching Fire Autor: Suzanne Collins Wydawnictwo: Media Rodzina Moja ocena: 10!/10 P...

Tytuł: W pierścieniu ognia
Tytuł oryginału: Catching Fire
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: Media Rodzina
Moja ocena: 10!/10

Po dość długiej przerwie od przeczytania „Igrzysk” oraz obejrzenia ich ekranizacji mój chłopak coraz bardziej naglił mnie i upominał, bym przeczytała kolejny tom powieści, a to wszystko przez to, że chcieliśmy obejrzeć razem filmową adaptacje drugiej części trylogii o Głodowych Igrzyskach. Trochę z lenistwa, trochę z braku pomysłu, gdzie dostać wersję papierową książki postanowiłam odmienić swoje zwyczaje czytelnicze i sięgnęłam po elektroniczne wydanie „W pierścieniu ognia”. Wcześniej uprzedzona do e-booków nie tylko przekonałam się do nich, ale również dosłownie pożarłam” książkę w dwa dni.


Od wydawcy słówko o fabule: To drugi tom trylogii o państwie Panem, gdzie co roku odbywają się emitowane przez telewizję krwawe Głodowe Igrzyska. Uczestniczą w nich nastolatki z każdego z dwunastu dystryktów. Zwycięzca igrzysk może być tylko jeden.
W tej części Katniss i Peeta odbywają obowiązkowe Tournée Zwycięzców, kiedy dowiadują się o fali zamieszek, do których przyczynił się ich zuchwały czyn.W tle trwają przygotowania do rocznicowych, 75. igrzysk, które przyniosą wyjątkowo zaskakujący obrót spraw...Bo Kapitol jest zły. I Kapitol pragnie zemsty!


Książka bezapelacyjnie trafia na listę moich ulubionych, jakie dotychczas przeczytałam. Druga część trylogii okazała się dla mnie znakomitością pod każdym względem. Oprócz tego przewyższyła także swoją starszą siostrę „Igrzyska śmierci”. Porównując nieco z tomem poprzednim muszę przyznać, że lektura jest jeszcze bardziej porywająca, oferuje czytelnikowi znacznie więcej zaskoczeń i zwrotów akcji, których nigdy bym się nie spodziewała. Książka bez reszty mnie porwała, działając jednocześnie nieco niszcząco na mój plan obowiązków szkolnych, ponieważ zaczynając ją w sobotę wieczorem (kiedy przeczytałam 25 stron jeszcze nie przepadłam jak potem dlatego mogłam iść spać) czytałam ją w niedzielę zamiast uczyć się do zaliczenia z wosu i kończyłam dziś po szkole (naturalnie na nudniejszych lekcjach tablet poszedł w ruch, bo po  co się uczyć, jak przecież można poczytać) zawalając przy tym zadania zdane mi przez korepetytorkę i poszłam na niemiecki nieprzygotowana (ale szczęśliwa, że skończyłam książkę).W „W pierścieniu ognia” występuje narracja pierwszoosobowa, którą prowadzi Katniss. Podobnie jak w pierwszym tomie jest to bardzo atrakcyjna opcja, ponieważ możemy odczuć dokładnie wszystkie emocje kierujące główną bohaterką, ale także o wszystkim dowiadujemy się wraz z upływem stron, co uniemożliwiłaby trzecio osobowa narracja wszechwiedzącego obiektywisty. Lektura ta to fascynująca opowieść o miłości i odwadze. Niesie ona również ze sobą bardzo ważne wartości związane z patriotyzmem; zagadnieniami rewolucji, powstania i niepodległości. Zmusza do refleksji nie tylko nad tym, jak wielkie okrucieństwo może wyrządzić człowiek człowiekowi, ale również o tym, jak ważne w naszych czasach są takie wartości jak wolność i niezależność polityczna.Filmu jeszcze nie zdążyłam obejrzeć, ale już w środę będę miała taką okazję i nie mogę się doczekać, jak to wszystko wyobraził sobie reżyser oraz jako to przedstawił.

Książka jest pozycją niezwykle cenną; nie tylko pełna niespodzianek oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji, ale również mądrości życiowych, które zwłaszcza w obecnej sytuacji politycznej naszych państw ościennych jest niezwykle aktualna. Zachęcam serdecznie do zapoznania się z tą pozycją oraz gwarantuję, że każdy wyniesie z niej coś dobrego.

Zobacz również

7 komentarze

  1. "W pierścieniu ognia" podobało mi się bardziej od poprzedniej części cyklu. Chociaż "Igrzyska śmierci" były świetne :) Ciekawe, co autorka wymyśliła w "Kosogłosie" :)

    Też znalazłam pewne odniesienia do sytuacji politycznej w innych krajach. Opisuje życie w państwa totalitarnych. I mimo że rzecz się dzieje w przyszłości, niewiele się to różni od obecnej sytuacji, np. na Kubie, w Korei Północnej czy na Ukrainie.

    Jeśli mogłabym coś zasugerować, to zwiększ troszkę wielkość czcionki w postach, bo ciężko się je czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. @Wiki dokładnie tak, o tych państwach myślałam :) Ja już nie mogę się doczekać aż przeczytam część 3. choć z drugiej strony jak Ty wolę poczekać, żeby mieć więcej frajdy ;)
    Dzięki za wskazówkę, poprawię się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją baardzo dawno temu. I dosłownie ją połknęłam ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Całą trylogię miło wspominam, chociaż mnie nie powaliła na kolana jak większości czytelników. W pierścieniu ognia było dla mnie najlepszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam, na szczęście całą trylogię już mam na półce i niedługo będę nadrabiać braki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie!
    Sama książka jest satyrą na to, co dzieje się we współczesnym świecie. Do przeczytania został mi tylko Kosogłos. Świetna recenzja. Pozdrawiam!

    http://www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem ta książka jest genialna. Nie mogłam się od niej oderwać. Zawartość merytoryczna w takich wypadkach spada na drugi plan i dopiero potem należy ją roztrząsać.

    OdpowiedzUsuń