Lato w Jagódce - Katarzyna Michalak

Tytuł: Lato w Jagódce Autor: Katarzyna Michalak Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Moja ocena:  7/10 Dużo czasu minęło za...

Tytuł: Lato w Jagódce
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Moja ocena: 7/10


Dużo czasu minęło zanim od przeczytania pierwszej części „Owocowej serii”  sięgnęłam po jej kontynuację. Co więcej dziwi mnie ten fakt, bo przecież „Rok w Poziomce” zostawiło sobie miły ślad w mojej pamięci i do teraz wspominam ją bardzo ciepło. Jako że nowy rok nastał postanowiłam powziąć też radykalne kroki i w jednej chwili książka wylądowała w mojej torbie szkolnej. Gdy lekcja była nudnawa otwierałam tomik i zanurzałam się w lekturze. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy po popołudniu i wieczorze spędzonym razem z książką w fotelu musiałam ją zamknąć i odłożyć na półkę już przeczytaną.

Gabrysia to młoda kobieta, która chciałaby być jak wszyscy – normalna. Przez swoją chorą nogę taka właśnie się nie czuje, co bardzo jej doskwiera. Ma wielkie marzenie – chciałaby zostać zaklinaczką koni. Kolejne jej losy, poznawane przez nią osoby i zbiegi okoliczności zaskakują i jedna po drugiej rozwijają się, dążąc do rozwiązania.

To trzecia przeczytana przeze mnie książka, która wyszła spod pióra Katarzyny Michalak. Dwie poprzednie wywarły na mnie pozytywne wrażenie i także tym razem się nie zawiodłam. Poszukując czegoś lekkiego, co wprowadziłoby czytelnika w przyjemne samopoczucie przypomniałam sobie o książkach pani Katarzyny. Moja radość była o tyle większa, że przypomniałam sobie o jeszcze jednej nieprzeczytanej pozycji tej autorki, którą od dawna już skrywał mój regał. Co więcej, okładką pasowała idealnie do styczniowego wyzwania „Grunt to okładka”, której tematem były kwiaty, więc powiedziałam sobie „a co tam lektury, muszę teraz przeczytać tą książkę”.  Lekki styl i swobodny język, jakim napisane jest „Lato..” przyciąga nawet niewymagającego czytelnika, bowiem jest bardzo prosta w odbiorze. Mimo swojej sielankowości książka jednak pokazuje swoje piękno dzięki historii w niej opisanej. Historii nie tylko miłosnej, ale również historii bólu i cierpienia, a także przezwyciężania samego siebie i swoich barier dla dobra ukochanych nam osób. Męczący był dla mnie trochę brak podziału na rozdziały czy jakiekolwiek części składowe powieści (pomijając gwiazdki pomiędzy zdarzeniami Gabrysi i Maliny), ale przyczyniło się to też do tego, że tak szybko skończyłam książkę, bo zawsze mówię sobie „do końca rozdziału”, a tutaj nie miałam tej możliwości. Czytałam wiec do zakończenia jakiegoś wątku, ale było to o tyle trudne, ponieważ te w książce się przeplatają. To wszystko daje nam spójną i ciekawą akcje, która wciąga czytelnika i pozwala żyć w środku niej.



Książka idealna będzie na styczniowe wieczory spędzone w wygodnym fotelu, razem z kocykiem i kubkiem parującej herbaty, najlepiej przy cichym wtórze mruczenia ukochanego kota. Kubek herbaty rozgrzeje nasze ciało, zaś książka Katarzyny Michalak serce.

Ta książka bierze udział w styczniowej edycji wyzwania "Grunt to okładka"

Zobacz również

6 komentarze

  1. Koty mam, herbatę da się załatwić, fotel też, to czas poszukać tej książki i zatopić się w tej historii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Bo ta książka w takim połączeniu smakuje najlepiej ;)

      Usuń
  2. Mam za sobą dwie książki tej autorki, a moja ochota na kolejne nie słabnie. Jednak "seria owocowa" nie intryguje mnie na tyle, aby sięgać po nią. Prędzej sięgnę chociażby po "serię z czarnym kotem". :)
    Cieszę się, że udało Ci się znaleźć pierwszą lekturę do wyzwania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytałam jedną książkę tej autorki muszę sięgnąć po kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Katarzyna Michalak one more time! Wszędzie ją widzę, to chyba królowa polskich blogów książkowych. Okładka zachęca, ale Kasia Michalak zazwyczaj ma piękne okładki. Z wnętrzem książki bywa nieco gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki, może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń