#5 Książka, która sprawia, że jesteś szczęśliwy

Dzień piąty: Książka, która sprawia, że jesteś szczęśliwy Rozmyślając nad dzisiejszym tematem wyzwania zaczęłam wertować na lubimy c...



Dzień piąty: Książka, która sprawia, że jesteś szczęśliwy

Rozmyślając nad dzisiejszym tematem wyzwania zaczęłam wertować na lubimy czytać kolejne strony mojej biblioteczki z przeczytanymi książkami. Ponieważ po przeglądnięciu wszystkiego doszłam do wniosku, że żadna książka, którą dotąd przeczytałam nie nadaje się prawdziwie, żeby przedstawić ją pod dzisiejszym tematem. Idąc myślami dalej, doszłam do pewnych istotnych wniosków.

To nie książki sprawiają, że jestem szczęśliwa, a ich czytanie. Sama książka mogłaby przecież leżeć i kurzyć się na półce. Czy wtedy napełnia ona radością, rozbawieniem czy też i smutkiem jej posiadacza? Ależ oczywiście, że NIE! Aby mieć przyjemność, jaką mogą dać nam przecież książki musimy je  c z y t a ć. Po każdej lekturze czuję przecież jak każdy malutką satysfakcję, że jestem o jedną książkę bliżej do całości (hohoho, utopijne marzenia :c), wiem więcej i poznałam jeszcze jedną historię jakiegoś bohatera. Czuję się szczęśliwa, bo za każdym razem, gdy czytam książkę, przeżywam życie i przygody jej bohatera. Tym sposobem przeżyć mogę tysiące różnych, przeróżnych żyć. To właśnie jest to, co przynosi mi szczęście w książkach.
Może niedokładnie odniosłam się do tematu, ale po prostu nie potrafię z listy przeczytanych przeze mnie książek wyróżnij jakiejś jednej, dzięki której odczuwam szczęście. Tym bardziej, że rzadko zdarza mi się wracać do raz przeczytanych przeze mnie książek.
Wyczerpując chyba do cna temat na dzisiejszy dzień żegnam się pięknie superpozytywną  piosenką na dobranoc! :*


Zobacz również

4 komentarze

  1. Masz 100% rację - tylko snob może być szczęśliwy z samego posiadania książek. A tak naprawdę szczęście przynosi ich czytanie, pochłanianie, pożeranie :)
    I jest to obojętne, czy czytasz coś lekkiego, czy poważniejszego - jeśli udało Ci się zapomnieć choć na chwilę o problemach, to jesteś szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie o to mi chodziło, pisząc tego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą w 100 %
    Chociaż dodałabym,że szczęściem jest też dzielenie się książkami - wymiany, pożyczki itd.
    Bo jeśli raz coś przeczytamy i będzie to leżeć na półce to pożytek bierzesz dla siebie.
    A jak pożyczysz, wymienisz to czujesz się podwójnie szczęśliwa ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Również się z Tobą zgadzam i z ciekawości porównałam swój wpis z tego dnia z Twoim i myślimy bardzo, ale to bardzo podobnie, albo po prostu wszystkie mole książkowe są szczęśliwe wtedy kiedy czytają ;)

    OdpowiedzUsuń