#9 Książka, o której myślałaś, że ci się nie spodoba, ale ostatecznie się w niej zakochałaś

Dzień dziewiąty: Książka, o której myślałaś, że ci się nie spodoba, ale ostatecznie się w niej zakochałaś Nie wiem, czy mogę brać pod uwa...

Dzień dziewiąty: Książka, o której myślałaś, że ci się nie spodoba, ale ostatecznie się w niej zakochałaś

Nie wiem, czy mogę brać pod uwagę książki, których jeszcze nie skończyłam, no ale przyjmijmy, że takie również się zaliczają. "Ferdydurke" omówiliśmy już w szkole dobre kilka tygodni temu. Wszyscy truli mi, że to chora książka, kompletnie niezrozumiała i że to tylko strata czasu. Mimo, że dość sceptycznie nastawiona, zasiadłam do lektury i wraz z przewracanymi kartkami zaczęłam zmieniać zdanie.

Książka napisana jest przedziwacznym językiem, co znacznie utrudnia zrozumienie samej treści, jednak jednocześnie zmusza do refleksji nad jej zagadnieniami. Lektura ta bardzo mi się spodobała, jednak zanim skończyłam czytać, omawianie w szkole się skończyło i utknęłam mniej więcej w połowie książki. Skończyć ją muszę na pewno i teraz "Ferdydurke" po prostu czeka na stosie na swoją kolej, która zapewne przyjdzie na nią podczas ferii zimowych. Książka na pewno godna polecenia - nie jest to z pewnością lekka lektura na ciepły wieczór, bo należy ona do literatury jednak bardziej wymagającej. Jeśli chcecie przeczytać coś ambitniejszego, klasycznego, ale przy tym napisanego ciekawym i niespotykanym językiem to sięgnijcie po "Ferdydurke" Gombrowicza, która z pewnością do takowych należy.


Magiczny cover godny wysłuchania i zadumki

Zobacz również

3 komentarze

  1. Co do Ferdydurke, również zaliczam się do grona który po prostu nie trawi tej książki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Ferdydurkę". Też nie udało mi się jej przeczytać na zajęcia i też słyszałam o niej wiele złego. Dopiero w tamtym roku ją skończyłam, a raczej zaczęłam od początku i cieszę się, że mam ją na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  3. też muszę ją skończyć, ale brak czasu robi swoje.

    OdpowiedzUsuń