#4 stosik styczniowy

Witam powtórnie :)  Dziś, wychodząc ze szkolnej biblioteki obładowana nowo wypożyczonymi książkami wyglądałam dość komicznie (-->). Mimo...

Witam powtórnie :) 
Dziś, wychodząc ze szkolnej biblioteki obładowana nowo wypożyczonymi książkami wyglądałam dość komicznie (-->). Mimo, że były to w przeważającej części lektury to i tak cieszy mnie fakt z jakim zapałem podchodzę nadal do mojego noworocznego postanowienia o czytaniu książek. Nie wszystkie jednak wypożyczone przeze mnie dziś książki znajdują się w moim styczniowym stosie. A to dlatego, że: MATURA. Tak, czas wziąć się w końcu za siebie i zacząć przygotowywać tą przeklętą prezentację.. Swoją drogą. może macie jakieś pomysły na lektury do prezentacji maturalnej na temat: Portrety przyjaciół w literaturze. Omów to zagadnienie w oparciu o wybrane utwory z różnych epok. Póki co jeszcze tkwię w kropce i nie mam pojęcia, co byłoby dobre do wykorzystania w niej. Może podpowiecie? Czekam na pomocne sugestie! :)




Zbliżając się do tematu mojego posta jak już wyżej wspomniałam na styczniowym stosiku przeważają lektury szkolne, bowiem powzięłam filozofię, żeby przeczytać sobie naprzód wszystkie książki, które obowiązują mnie w szkole i potem spokojnie zabrać się za to, co sama chcę sobie poczytać. Idąc od góry (przepraszam za jakość zdjęcia, pora i aparat telefonu robią swoje):


Witold Gombrowicz "Ferdydurke" - lektura już omówiona w szkole, jestem w jej połowie i po prostu chcę dobrnąć do końca. Przez większość klasy wyklinana i wyśmiewana, mnie zainteresowała.

Hanna Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem" - następna lektura, która jak na razie przede mną. Gdy już przeczytam opowiadania Borowskiego, przez które brnę aktualnie to jest kolejna pozycja na mojej liście.
Gustaw Herling - Grudziński "Inny Świat" - wczoraj skończyłam ją czytać, ale rozwodzić się nie będę, bo mam zamiar napisać o niej coś więcej w pełnej recenzji.
Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce" - książka, która wchłonęła mnie na jeden dzień, o całkowicie odmiennej tematyce niż poprzednie. Recenzja tutaj.
Tadeusz Borowski "Wybór opowiadań" - jestem w trakcie czytania, jak większość jedna z lektur szkolnych.
Zofia Nałkowska "Medaliony" - również lektura.
Albert Camus "Dżuma" - kolejna lektura, którą i tak miałam zamiar przeczytać, bo figuruje na liście 100 książek według BBC.
Charlotte Bronte "Villette" -  Książka do recenzji od wydawnictwa MG. Zaczęłam już kawałeczek i niezmiernie mnie ciekawi jej dalszy ciąg.

Powoli i małymi krokami zabierać się muszę za odgruzowywanie od stert nieprzeczytanych książek, które zalegają mój regał. W przeciwnym razie niebawem mój pokój będzie wyglądał tak:






Do następnego posta i jeszcze raz proszę Was ogromnie, jak tylko moglibyście pomóc mi w moim jakby nie było ogromnie ważnym problemie. Będę niezmiernie wdzięczna! Pozdrawiam :)


Zobacz również

8 komentarze

  1. Czytałam Dżumę. Bardzo mi się podobała. :) Życzę przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytałabym "Villette"

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miło wspominam zdążyć przed Panem Bogiem, pamiętam że pisałam o niej na swojej maturze pisemnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy temat maturalny, miłej lektury i powodzenia w pracy. Sama niedługo muszę się zabrać za prezentację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie lektury świetne, oprócz "Ferdydurke", które zupełnie nie przypadło mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie lektury, które w tym poście przywołujesz są wg. mnie znakomite. Co do tematu maturalnego, to masz duże pole do popisu, tym bardziej, że nie tylko o ludziach można pisać. Zwierz, to też przyjaciel. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  7. czytaj czytaj ja tez mam duzo do czytania !

    OdpowiedzUsuń
  8. "Lato w jagódce" chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń