#11 Książka, której nienawidzisz

Dzień jedenasty: Książka, której nienawidzisz Bolesław Prus "Lalka" Kolejny raz w wyzwaniu główną rolę gra książka nieskończon...

Dzień jedenasty: Książka, której nienawidzisz

Bolesław Prus "Lalka"

Kolejny raz w wyzwaniu główną rolę gra książka nieskończona przeze mnie. Jeżeli można ją tak w ogóle nazwać - bardziej trafnym określeniem byłoby "ledwo zaczęta". Bardzo dobrze lub trochę gorzej znana wszystkim i "lubiana" powieść Bolesława Prusa była oczywiście moją lekturą szkolną w II klasie liceum. Z wielkim zaparciem postanowiłam książkę przeczytać. Jednak ostatecznie moje zamiary spełzły na niczym. Po przeczytaniu może zaledwie 40 stron totalnie wymiękłam. Rozległe i miałkie opisy, które są poniekąd istotą powieści realistycznej kompletnie nie wbiły się w mój gust, a sztampowa fabułą, która dodatkowo pozbawiona była dla mnie wyrazu po prostu mnie irytowała. Oburzyć się mogą w tym miejscu wszelcy miłośnicy klasyki polskiej literatury, jednak o gustach się nie dyskutuje, a każdy ten gust ma przecież inny, co za tym idzie, każdemu człowiekowi podoba się co innego, tak to już jest. Nie wiem, może coś ze mną nie tak i po prostu nie dorosłam jeszcze do "Lalki" jednak póki co jest to chyba jedyna książka, którą mogę śmiało okrzyknąć mianem lektury znienawidzonej przeze mnie. Miłośnicy "Lalki": nie zabijajcie mnie za tak ostrą krytykę, zdaję sobie sprawę, że neguję "kwiat polskiej literatury pięknej", ale owa literatura zwyczajnie do mnie nie przemawia. Jak to pisał Gombrowicz w "Ferdydurke" - nie zachwyca ;)


Za to tutaj macie piękno w czystej postaci :)


Dobranoc! ;)

Zobacz również

4 komentarze

  1. Myślę, że jako komentarz wystarczy - uwielbiam "Lalkę". Realistyczna, wielowymiarowa, zabawna i ponadczasowa według mnie ;)

    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej naprawdę? Lalka była jedną z lepszych lektur szkolnych (dla mnie oczywiście). Ja nie przetrawiłam Pana Tadeusza. Istny koszmar, choć rozumiem, że to dzieło narodowe etc., ale no po prostu nie mogłam ścierpieć... ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mało pamiętam z przerobionych lektur, ale chyba dla mnie nie była to jakaś katorga, ale chcę powoli zacząć się zagłębiać w lektury, do których w szkole nie miałam ochoty czytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście nie musiałam jeszcze czytać tej książki.
    Ale dobre chwile trwają krótko - pewnie będę musiała za rok albo dwa -,-

    OdpowiedzUsuń