Gdy srebrzy się ziemia - Alison Wong

Tytuł:  Gdy srebrzy się ziemia Tytuł oryginału: As the Earth Turns Silver Autor:  Alison Wong Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Moja ...


Tytuł: Gdy srebrzy się ziemia
Tytuł oryginału:
As the Earth Turns Silver
Autor: Alison Wong
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 6/10

Lektura tej książki wywołała we mnie ogromnie mieszane uczucia. Nie wiem, czy to fakt, że czytanie rozwlekłam na dość długi okres czasu (a może to właśnie było spowodowane czymś, co ta książka w sobie ma) , czy też po prostu wynika to z tego, jaka ona jest.

Katharine ma męża i dwójkę dzieci. Żyje w dostatku, mimo tego czuje się nie szczęśliwa u boku swego małżonka. Yung przybył do nacjonalistycznej wówczas Nowej Zelandii z Chin za chlebem. Pracuje w sklepie z warzywami, który prowadzi wraz ze starszym bratem. Wykluczony ze społeczności miasta żyje traktowany przez Nowozelandczyków jak podczłowiek. Wkrótce Katharine żegna swojego męża ostatni raz i pozostaje sama z dziećmi. W Yungu zaś, u którego zawsze kupowała owoce i warzywa dostrzega mężczyznę. Mężczyznę, w którym się zakochuje. Jednak otoczenie nie pochwala tego związku i para postanawia utrzymać łączące ich uczucie w tajemnicy.

Mimo, że w książce wątek miłosny wysuwa się na pierwszy plan, to nie on jest najważniejszy. Alison Wong, pisząc historię Katharine i Yunga, traktuje ich więź bardzo wymijająco. Skupia się bowiem nie na emocjach, jakie targają parą zakochanych, lecz na tym, jakie konsekwencje niosą ich wybory i czyny, więc jeśli ktoś szuka lekkiej lektury o miłości z dramatyczną sceną, ale zakończonej Happy Endem, to niech lepiej nie sięga po powieść Wong. Postaci w książce są wystarczająco dobrze nakreślone, by ich poznać. Z moją słabością do męskich bohaterów tym razem upatrzyłam sobie Yunga, który zauroczył mnie swoją pogodą ducha przy pierwszym poznaniu, ale również silnym charakterem (jakby nie było, był obiektem drwin i głupich kawałów, a mimo to przyjmował to z zimną krwią). Napisałam, że mam po tej książce mieszane uczucia. Tak właśnie jest. A to dlatego, że najzwyczajniej w świecie nie wiem, czy mi się ona podobała. Jednak jakiś cichy głos gdzieś w głębi mnie mówi mi, że ta książka warta była przeczytania. Sądzę, że to, jakie wartości z niej wyniosłam, pokaże się w przyszłości i na pewno zaowocuje.

Wraz z tym cichym głosikiem w moim sercu polecam tę książkę tym, którzy szukają lektury niebanalnej i takiej, o której nie zapomną za parę godzin po przeczytaniu. A ja czekam z niecierpliwością na głębsze przemyślenia  jej dotyczące, które pojawią się w mojej głowie.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia. :)






---

Teraz, gdy już trzeba pakować plecak i brać się za lektury, "wzięło mnie" totalnie na czytanie. Przekonałam się teraz, jak bardzo za tym tęskniłam przez całe wakacje. Dlatego mknę jak burza póki mogę i już niebawem pojawi się następna recenzja ze świeżo przeczytanej książki. A jaka to? Niespodzianka. :)

Pozdrawiam serdecznie! :))

Zobacz również

3 komentarze

  1. Lubię podobną tematykę i lubię książki niebanalne. Choć do tej mam na pierwszy rzut oka pewne zastrzeżenia, to może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi ciekawie, jak wpadnie mi w ręce to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią sięgnę po tę pozycję;) Widzę, że o typ książki, który odpowiada moim gustom;) Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń