Poczwarka - Dorota Terakowska

Tytuł: Poczwarka Autor: Dorota Terakowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Moja ocena: 10/10 Nie mam zwyczaju czytania książek ...

Tytuł: Poczwarka
Autor: Dorota Terakowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Moja ocena: 10/10

Nie mam zwyczaju czytania książek po kilka razy. Jednak „Poczwarka” to książka, do której wracam wielokrotnie i to z łezką kręcącą się w oku. Ostatni raz czytałam ją już jakiś czas temu, jednak dziś wróciły do mnie refleksje związane z nią i postanowiłam napisać jej recenzję.

Zanim wzięłam do ręki „Poczwarkę”, miałam za sobą już parę innych książek Terakowskiej. Wprost zachwycona jej warsztatem pisarskim, poszłam do biblioteki, by wypożyczyć „Lustro pana Grymsa” tejże autorki. Niestety, rozczarowałam się, ponieważ książki nie zastałam na półce. Gdy spytałam o nią panią bibliotekarkę, ta poleciła mi, bym przeczytała właśnie „Poczwarkę” i zapewniła, że na pewno mi się spodoba. Już po pierwszych paru stronach wiedziałam, że rekomendacja pani Uli była nad wyraz trafna. Książka od razu ujęła mnie sposobem, jakim została napisana. Forma książki jest wzorowana na biblijnym stworzeniu świata, rozpisana na siedem dni. Opowiada o małżeństwie Adama i Ewy, którzy są niezwykle dobraną i szczęśliwą parą. Akcja książki rozpoczyna się w momencie gdy Ewa jest w ciąży. Para wszystko skrzętnie planuje, aby na przyjście dziecka dopięte na ostatni guzik były nawet najmniejsze szczegóły.  Kiedy na świat przychodzi dziewczynka, rodziców niepokoi dziwna fałdka nad powieką malucha. Okazuje się że noworodek ma Zespół Downa. Od tego momentu zaczyna się ciężka historia powolnego rozpadu rodziny Adama i Ewy i trudnego wychowania małej, niezdarnej Myszki, która podczas swoich zabaw odkrywa swój sekretny, cudowny świat. Adam odsuwa się od żony, bo nie może się pogodzić z zaistniałą sytuacją. W swojej bezradności próbuje jakoś wyjaśnić ułomność swojego dziecka, obwiniając przy tym Ewę. Dochodzi jednak do zaskakujących wniosków, które odmieniają go w końcu całkowicie.

„Poczwarka” to książka o oczekiwaniu, bólu i rozczarowaniu, ale także o sile rodzicielskiej miłości i pięknie rzeczy, które w codziennym stresie i pośpiechu są dla nas niewidoczne. Terakowska w swojej książce ukazuje problem, który dotyka wiele rodzin. Do tej pory ludzi można podzielić na chorych i zdrowych. Widać to wyraźnie. Niektórzy zdrowi wręcz chcieliby, aby chorych na świecie nie było. A przynajmniej, żeby nie było ich widać. Książka uczy zrozumienia i wrażliwości na ludzkie problemy, pomaga dostrzec, że wielu ludzi, którzy żyją obok nas, potrzebują naszej pomocy, a my tego nie widzimy.

Po każdym przeczytaniu „Poczwarki” potrafię z niej wyciągnąć inne wartości. Gorąco zachęcam do przeczytania tej pięknej historii.



Pozdrawiam i zapraszam do komentowania. :)

Zobacz również

7 komentarze

  1. Terakowska to dobra pisarka. Jej "Tam gdzie spadaja anioly" to jedna z moich ulubionych ksiazek. Za "Poczwarke" rowniez zamierzam sie zabrac, szczegolnie, ze mam na co dzien kontakt z dziecmi niepelnosprawnymi intelektualnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście czytałam tą książkę dość dawno. Właściwie można powiedzieć, iż zaczęłam ją czytać, bo nie dokończyłam jej. Może po prostu nie zrozumiałam do końca, jaki jest sęk w tej powieści. Jednak wiem, że na pewno do niej powrócę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne, ale tej książki jeszcze nie czytałam. W najbliższym czasie postaram się to nadrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę autorkę ale niestety nie pamiętam skąd, a książki nie znam. W najbliższym czasie postaram się to nadrobić o ile czas i stosiki na to pozwolą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jej, ale z wielką ochotą sięgnę po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. masz talent do pisania, dziewczyno ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest świetna. Twoja recenzja też. :-)

    OdpowiedzUsuń