Opowieści z Narnii. Podróż Wędrowca do Świtu - Clive Staples Lewis

Tytuł: Podróż Wędrowca do Świtu Tytuł oryginału: The Voyage of the Dawn Treader Autor: Clive Staples Lewis Wydawnictwo: Media Rodz...


Tytuł: Podróż Wędrowca do Świtu
Tytuł oryginału: The Voyage of the Dawn Treader
Autor: Clive Staples Lewis
Wydawnictwo: Media Rodzina
Moja ocena: 7/10

Kiedy „Lew, czarownica i stara szafa” wszedł do kin, zapragnęłam przeczytać książkę,  zanim go obejrzę. Niestety na podobny pomysł wpadło kilka innych osób, bo kiedy odwiedziłam bibliotekę usłyszałam, że ze wszystkich części został tylko „Siostrzeniec czarodzieja”. Rozczarowana postanowiłam jednak ją wypożyczyć. Po przeczytaniu paru stron doszłam do wniosku, że moje czytanie mija się z celem, skoro i tak nie wiem, co działo się w poprzednich tomach. Zrezygnowana oddałam książkę  z powrotem i zapomniałam o całej serii. Obejrzałam ekranizacje dwóch pierwszych książek i czekałam na następny. Kiedy zgłosiłam się do konkursu polonistycznego na liście lektur widniał nieznany mi dotąd tytuł: „Podróż Wędrowca do Świtu”. Odwiedziłam szkolną książnicę i poprosiłam o książki. Ku mojemu zdziwieniu pani podała mi trzecią część „Opowieści z Narnii”. Zaczęłam czytać, bo  m u s i a ł a m. Jednak już po kilku rozdziałach czytałam, bo  c h c i a ł a m.

Edmund i Łucja trafiają do domu swojego wujostwa. Ich syn – Eustachy Klarencjusz Scrubb nie darzy jednak kuzynostwa sympatią. Dzieci szczerze się nie lubią: Eustachy uważa, że Łucja i Edmund to dziecinni bajkopisarze, którzy rozmawiają tylko o rzeczach niemożliwych. Rodzeństwo również drażni osoba Eustachego. Kiedy prowadzą kolejną kłótnię, pokój nagle wypełnia się wodą, która w cudowny sposób wypływa z obrazu zawieszonego na ścianie. Z pomieszczenia, które stało się basenem, cała trójka przedostaje się na otwarte morze, z którego wyławia ich załoga statku. Jak się okazało statkiem podróżował król Kaspian. Łucja i Edmund witają się ciepło z dawno niewidzianym przyjacielem, a ten wyjawia im cel swojej wyprawy. Wraz z załogą Wędrowca do Świtu, bo tak się nazywał statek, przemierza wielkie wody w poszukiwaniu siedmiu baronów narnijskich, przyjaciół ojca Kaspiana, których uzurpator Miraz wygnał z kraju za swojego panowania, a także w celu dotarcia do Krainy Aslana. Trójka dzieci dołącza do króla i dalej płyną razem. Odwiedzają różne wyspy, na których znajdują kolejnych baronów. W czasie podróży dzieją się różne magiczne rzeczy, a Eustachy pod wpływem pewnych wydarzeń doznaje wewnętrznej przemiany. Co dzieje się dalej? Przeczytajcie i sprawdźcie sami.

 Akcja książki toczy się w podróży, na morzu, co bardzo mi się spodobało. Bohaterowie są barwnymi i wspaniałymi osobami, może z wyjątkiem Eustachego (do czasu). W każdym momencie czytania książki działo się coś niezwykłego, co bardzo przykuwało moją uwagę i nie pozwalało odejść od lektury. Barwne postaci utrzymane w konwencji magicznej dodatkowo urozmaicają cały świat przedstawiony. Moim ulubionym fragmentem była przemiana Eustachego, który w cudowny sposób stał się nowym człowiekiem. Lewis w swojej książce stworzył piękny obraz raju – rzeczonej Krainy Aslana, w której wita ich jagnię, symbol Jezusa Chrystusa. Historie ukazane przez pisarza będą więc bardzo cenne dla ludzi wierzących, ponieważ pod złotą grzywą i głośnym lwim rykiem autor skrył obraz Boga. Książka napisana jest pięknym, obrazowym językiem, przez co czytelnik może stworzyć sobie w głowie swojego własnego Wędrowca do Świtu oraz wszystkie  krainy przez niego opisane. Prosto zbudowane zdania umożliwiają zrozumienie czytanego tekstu najmłodszym, do których książka jest skierowana. Lewis za pomocą pięknych dialogów i opisów ukazuje uczucie, jakim obdarowują się wzajemnie młodzi. 

Książka jest skierowana do dzieci i młodzieży, ale również dorośli powinni po nią sięgnąć, ponieważ „Podróż Wędrowca do Świtu” jest bardzo wartościową lekturą. Ja na pewno  sięgnę po inne tomy, a książkę , gorąco polecam ją każdemu, kto jeszcze nie zapoznał się z twórczością C.S. Lewisa.

--------------------

W poniedziałek wraz z przyjaciółką postanowiłyśmy miło rozpocząć ferie i pojechałyśmy na zakupy do księgarni. Moja biblioteczka rozszerzyła się o cztery tytuły, z których jestem bardzo zadowolona (zobaczycie je w lutowym stosiku). :)
Moi rodzice zaskoczyli mnie dziś wspaniałą wiadomością: chcą zmienić meble w moim pokoju, a w związku z tym będę mogła zaprojektować je sobie tak, bym miała dużo miejsca na nowe książki. Już nie mogę się doczekać. :)

Pozdrawiam. :)

Zobacz również

6 komentarze

  1. Książki, niestety, nie zdążyłam jeszcze przeczytać. Aktualnie czytam drugą, ale jakoś nie podchodzi mi ta saga. Po filmach spodziewałam się czegoś lepszego. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmy na podstawie tej serii lubię, jednak książki... Mam dwie na półce, dostałam od mamy kilka lat temu. Przepięknie wydane, jednak chyba jestem na nie za stara. Nie przypadły mi do gustu... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam prawie każdy tom tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam całe Opowieści z Narnii - ta książka to symbol mojego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiem, że i książek i filmy nie robią na mnie żadnego wrażenia...są dla mnie względnie dobre i nic więcej. Chyba kwestia gustu i upodobań :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten autor jest moim ulubionym! :)
    Bardzo ciekawie pisze.
    Polecam tą książkę ! :)

    OdpowiedzUsuń